sobota, 5 sierpnia 2017

Czy ludzkość zamieni się w UFOnautów ?



Nie bez racji uważa się, że od sprawnego funkcjonowania mózgu zależy aktywność naszego ciała. W przeszłości wielu wybitnych myślicieli wierzyło, że mózg odgrywa istotną rolę w wytwarzaniu stanów umysłowych, ale może nie jest to prawdą, a przynajmniej nie całą i nie do końca. Bardzo ciekawą teorią jest ta Arystotelesa, który twierdził, że główną funkcją mózgu jest ochładzanie krwi. Z kolei Kartezjusz utrzymywał, że mózg to deterministyczna maszyna, która w tajemniczy sposób kontaktuje się z niematerialnym umysłem ! 

Wiedzę na temat zależności między umysłem a mózgiem czerpiemy z różnych źródeł. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych metod neuroobrazowania powstają szczegółowe mapy mózgu-umysłu lokalizujące ośrodki (moduły) w mózgu, w których naukowcy materialiści widzą zintegrowaną aktywność, a ta ich zdaniem ma określać stany umysłowe. Coś je wytwarza. Z pewnością jest to proces skomplikowany. Jednym z bodzców, możemy to powiedzieć z dużą dozą pewności, jest niematerialny duch-dusza, przebywająca w ciele, złączona z nim, czego w dużej części nie uznają neurobiolodzy.

Neuronauka materialistów-ewolucjonistów na podstawie swoich doświadczeń wierzy, że wszystkie aspekty naszego życia, indywidualnego i społecznego, zależą od tego, jak działa materialny mózg, a nie od ducha, albo choćby niematerialnego umysłu, pochodzącego od Boga YHWH ! Do neuronauk należy obecnie niezwykle bogata grupa dyscyplin: neuroanatomia, neurofizjologia, neuropsychologia, neuronauka porównawcza, teoria ewolucji mózgu (!!! jak widać na załączonych zdjęciach mózg [neurobiologów] ewoluuje sam, reszta ciała nie... chociaż 6 palców coś nam mówi), neurolingwistyka, neurosocjologia, neuroinformatyka, neurokognitywistyka, społeczna neuronauka poznawcza, neuroestetyka, neuroetyka, neurokryminologia, neuroteologia, neuroekonomia i wiele innych.

Neuronaukowa (ufonautyczna) rewolucja, której jesteśmy świadkami, ma wymiar nie tylko praktyczno-technologiczny i medyczny, ale przede wszystkim poznawczy. Tajne programy mapowania mózgu mają już niebawem pozwolić na kontrolę ludzkich głów, a poprzez to na zawładnięciem naszymi myślami, nastrojami i tym co zwiemy ludzką duchowością. Ktoś będzie chciał zrobić z naszych głów głowy ufonautyczne ! Przecież w ocenie transhumanistów mamy być w przyszłości inteligentniejsi, i to o wiele bardziej niż sam Einstein.

Każdy kto interesował się ufologią, więcej niż normalny "kowalski", wie, że byty z innego wymiaru mają potężne możliwości wpływu na naszą świadomość. Opracowania z tego zakresu mówią o manipulacjch i wpływaniu na rozwój cywilizacyjny Ziemian, na to w jakim kierunku zmierzamy. Stosują niewidzialną formę wywierania wpływu na osoby lub grupy w taki sposób, by nieświadomie i z własnej woli realizowały cele istot ufonautycznych.


Niewykluczone, a właściwie wielu badaczy bardzo mocno wierzy w nadrzędny charakter ufonautów. W ich ocenie sterują rządami, zawładnęli słabymi politykami, a część globalistów wprost i publicznie odwołuje się do UFO jako konstruktorów NWO ! Co ma swoje silne potwierdzenie w raportach ufologów (proszę zapoznać się z pracami doktora Wiliama Alnora, opracowaniami doktora Jacobsa, lub doktora Jacquesa Vallee), jest ich (badaczy-ufologów) oczywiście więcej, znacznie więcej (wspomnijmy choćby o jednym z dyrektorów MUFON-u Joe Jordanie, albo doktor Karli Turner)


Wniosek jaki się wyłania z poważnych badań można w skrócie opisać jako "nieznaną obcą inteligentną siłę, narzucającą ludzkości swoje plany, kontrolującą Ziemię, chcącą zawładnąć nami w pełni, używać/wykorzystywać Ziemian do swoich celów" - „Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie” J.14,30

Nasuwa się w związku z tym kilka zagadnień. Co działo się w dalekiej przeszłości, w czasach megalitycznych ? Czy ludzie w erze dinozaurów byli bardziej zdrowi od ludzi z epoki technologii ufonautycznej wieku XXI ? Może żyli prościej, może wiedzieli więcej, znali tajemnicę "władcy tego świata", w przeciwieństwie do dzisiejszej, ewolucyjnie zamroczonej ludzkości ? 

Obecnie nikt z "nowoczesnych i  postępowych" nie wierzy w istnienie "władcy tego świata", że taki w ogóle istnieje, że jest to potężna nadnaturalna i inteligentna istota ?! Niby dlaczego mieli by wierzyć, skoro ufonautyczna "nowoczesność" wlewa się drzwiami i oknami. Za chwilę na Ziemi mają pojawić się nowe formy humanoidalne, wyprodukowane w "nowoczesnych" podziemiach, wraz z nimi otrzymamy "nowoczesne" prawo, i tak jak w raportach ufologa doktora Jacobsa nie będziemy rozróżniać UFO humanoidów od ludzi, a ci którzy będą, zostaną wysłani na specjalną koedukację - pranie mózgów.
Prace nad nową ludzkością trwają, są zaawansowane. Widać to coraz bardziej. Z każdego zaułka nauki wyłania się plan na przyszłość. Wszystko zostanie zmienione. Ma powstać "nowy człowiek", stary odejdzie do lamusa, zostanie odrzucony przez "nowoczesność". Ciemnogód jak chrześcijańska "rodzina", dzieci powstałe z miłości kochających rodziców to zacofanie, według ufonautycznych planistów mają powstawać w probówkach, in vitro. Molekularnie zaprogramowane mają być mądrzejsze od tzw. kochających rodziców ery chrześcijaństwa, ale przede wszystkim "nowoczesne", z wielką inteligrencją (z wielkimi czaszkami ?).


Czy odróżnimy ich od ludzi ? Czy proces asymilacji do cywilizacji ufonautycznej został już uruchomiony ? Widać wszędzie inżynierię społeczną, mającą w pierwszym etapie zagłady cywilizacji człowieczej wymieść chrześcijaństwo, zainstalują potem islam, by stopniowo wprowadzać globalną religię ufonautyczną. Tak naprawdę jedna światowa religia ufonautyczna już działa. Na wielu kontynentach, w ogromnej liczbie rządów i instytucji mamy do czynienia z kominternem globalnej wiary w Nachasza ! (pierwsza rycina poniżej)




Starożytność

Gdzieś, w którymś momencie dalekiej prehistorii wiedziano o takim pojęciu jak "świętość". Możliwe że cała Ziemia była, dla ludzi megalitycznych, w jakimś sensie święta, stworzona została przez Boga i była na początku dobra, natomiast w czasie/dzięki wystąpieniu potopu została oczyszczona z 'ufonautycznego zabrudzenia'.


Bóg YHWH wybrał sobie pewną grupę, uświęcił ją by stali się jego ludem. Żydzi byli wybrani przez Stwórcę ! Wiedzieli o tym i korzystali z tej wiedzy. Jednak gdy pojawił się On nastąpiło coś dla nich niewyobrażalnego, zwłaszcza dla Sanhedrynu, coś co ich zaskoczyło, czy to rozumieli ? Przybyła do tego wymiaru duchowa potęga, moc Boga YHWH i Jego Syn:

(...)Ci, którzy przechwalali się, że zajmują się badaniem nauki Bożej, ale jeszcze nie przyjęli jej pełni, mogli wstrząśnięci uwierzyć, ujrzawszy wielką moc, jaką objawił tu Jezus. Mogli uwierzyć zwłaszcza ci, którzy przyszli, aby pocieszyć Marię rozpaczającą z powodu śmierci brata, a przyszli jak do zmarłego, dla którego nie było już żadnej nadziei, i o którym sami też zwątpili. I może bardziej ze względu na nich niż przez wzgląd na zmarłego Jezus zbliżywszy się do groty „wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że zawsze Mnie wysłuchujesz». O tym bowiem, że raczej z uwagi na nich niż na Łazarza Jezus złożył Ojcu podziękowanie, wyraźnie świadczy zdanie: „Ale ze względu na otaczający lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał". To więc, co stało się z Łazarzem, stało się z uwagi na otaczający lud, aby wielu Żydów, którzy przyszli do Marii i zobaczyli, co Jezus uczynił, uwierzyło w Niego. Posłuchaj jednak, co jeszcze o nich powiedziano, nie tylko w sensie materialnym: „Niektórzy z nich udali się do faryzeuszy i opowiedzieli im, co uczynił Jezus".

W zdaniu tym występuje pewna niejasność: czy ci, którzy udali się do faryzeuszy i opowiedzieli im, co uczynił Jezus, należeli do tych wielu Żydów, którzy zobaczyli zdarzenie i uwierzyli w Niego, a poszli dlatego, że chcieli, aby również ludzi wrogo usposobionych wobec Jezusa poruszyła opowieść o Łazarzu, czy raczej byli to inni ludzie, nie ci liczni, którzy uwierzyli, ale tacy, których to wydarzenie nie skłoniło do wiary w Jezusa i którzy, o ile to od nich zależało, chcieli opowiadaniem o Łazarzu wzbudzić w faryzeuszach złośliwą zawiść wobec Jezusa. Moim zdaniem Ewangelista chce wskazać raczej na tę drugą możliwość. Z tego też powodu napisano dalej: „Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę" itd. Ewangelista zatem jako „wielu" określił tych, którzy uwierzyli, ponieważ zobaczyli, co się stało z Łazarzem, natomiast pozostałych określił jako mniej licznych: „Niektórzy z nich udali się" itd. Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: „Cóż my zrobimy wobec tego, że ten Człowiek czyni wiele cudów? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie i zniszczą nasze miejsce święte i nasz. naród" (J 1 1, 47-48).

Sens dosłowny tych zdań mówi o tym, że faryzeusze i arcykapłani spostrzegli, iż z powodu wielkich cudów, których dokonał Jezus, cały naród żydowski mógłby uwierzyć w Niego, a gdyby uwierzył, wzgardziłby sprawowanym tam materialnym kultem religijnym lewitów i kapłanów. Gdyby więc Żydzi odwrócili się od świętego miejsca, mogłoby to dostarczyć Rzymianom pretekstu, aby z powodu Zbawiciela zawładnąć miejscem uznawanym przez Żydów za święte oraz całym narodem Żydów, którzy nie chcieliby już przyznawać się, że są nimi. Dalej, ponieważ wysoko cenili kult Boży, święte miejsce oraz zgromadzenie ludu, knują przeciw Jezusowi, aby pozbawić Go życia. Sądzę też, że dla umniejszenia Jego chwały powiedzieli: „Ten Człowiek", nie wierzyli bowiem w to, co powiedziano wcześniej - że Jezus jest Bogiem - skoro chcieli Go ukamienować pod pretekstem, że dopuścił się bluźnierstwa, i mówili Mu: „Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga"(...) Cytat Ojciec Kościoła


Czy dostrzegamy nadchodzącą cywilizację ufonautyczną ? Na zachodzie, w krajach gdzie już obowiązuje, nie można zauważać różnić pomiędzy mniejszościami etnicznymi, a ludnością rdzenną-oryginalną. Takie rozróżnianie jest klasyfikowane jako "mowa nienawiści" ! Zauważanie różnic może i kończy się w cywilizacji ufonautycznej więzieniem ! Czy Słowianie przetrwają próby ufonautycznej ingerencji w swoją jeszcze człowieczą cywilizację ?! Czy obronimy megalityczne chrześcijaństwo ?! Przetrwało do naszych czasów, jest dla cywilizacji człowieczej ratunkiem. Megalitycznym przesłaniem z dalekiej przeszłości, niedocenianą tajemnicą ludzkości, człowieczeństwa. Bez megalitycznego chrześcijaństwa ludzkość nie przetrwa, zamieni się w ufonautów !

Linki:
Prawdziwy władca pierścieni – część II (Aktualizacja – wersja 2.2)
Żyjmy póki jesteśmy prawdziwi (zanim nie staniemy się podmieńcami)
Implant pamięciowy coraz bardziej powszechny u żywicieli
Zenit 2016: Czy coś się zaczęło w roku 2012 i osiągnie swoją kulminację w roku 2016 ?
Hipoteza rzadkiej Ziemi – Paradoks Fermiego
Jacek Poniedziałek boi się przechodzić obok kościoła.
Cesarstwo Rzymskie IV wiek, a UE wiek XXI – Kolejne Deja Vu, czy plan totalny ?
Ufonautyczna infekcja oraz „niebezpieczna strawa”

Jeśli chodzi o wyjaśnienie znaczenia: "Kościoła Megalitycznego", to znajdziecie je w tekstach pt.:
Kosmiczny i megalityczny Kościół Katolicki – część I

natomiast o praniu mózgów ludzkości przez ufonautów pisane było w tekście o UFO-Holizmie

Nowa starożytność ludzkości - czy nas zmienią ?!
https://www.youtube.com/watch?v=GNXWMm393Xs







Obcy z piekła (napisy PL) - POLECAM !!





























Alien Unmasking, Final Endgame: Steve Quayle, Tim Alberino & Lisa Haven 18/08/2017




Dr Stanisław Krajski: Czy prezydent Duda realizuje plany masonerii?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz