poniedziałek, 18 września 2017

Megalityczna Psychologia Poznawcza



Jeżeli państwo oglądają zdjęcia, albo najlepiej na żywo zgliszcza zaginionych cywilizacji, ich kamieniarski kunszt, a co najważniejsze, zakodowane tajemnicze pradawne (geometryczne) przesłania, i odczuwacie w sobie coś dziwnego, coś co was fascynuje, to jest to, albo może być, powolny proces przypominania sobie. Przypominamy sobie w ten sposób inną historię niż ta narzucana nam przez mafię ewolucjonistów.


Proces przypominania sobie czegoś to inaczej wydobywanie informacji z "pamięci długotrwałej" (ang. long-term memory, LTM), generalnie pamięć rozumie się jako funkcję umysłu, a nie mózgu ! Jeśli przyjąć umysł jako coś co jest niematerialne, a ku temu się skłania wielu badaczy, to sam proces może być oparty także na odtwarzaniu w wyniku kontaktu ducha-duszy(logosu) z materialnie zapisanymi danymi, w naszym przypadku są to megality, konstrukcje sprzed potopu, wiadomości zakodowane w blokach skalnych !


Przypominanie to zdolność poznawcza do przechowywania, magazynowania i co trzeba podkreślić: odtwarzania informacji o doświadczeniach. Jeżeli je wcześniej, dajmy na to 5 tysięcy lat temu, zapisaliśmy w specjalnych duchowych budowlach(kapsułach pamięci), to teraz dzięki, na przykład Duchowi Świętemu, możemy je odczytać, tak jak to robimy poprzez analizę Pisma Świętego - Świętej Pamięci ludzkości.


Przyjrzyjmy się pewnym elementom megalitycznej pamięci, zostawionym przez wyższą rasę istot inteligentnych, mniej zdewoluowanych, prawdopodobnie ludzką. Jeżeli oglądamy ślady wszelkiej możliwej technologii zdolnej do drążenia skał w każdym dowolnym kształcie, bez stosowania "urządzenia obrotowego", to możemy na podstawie procesu "Psychologii Poznawczej" (ang. cognitive psychology) wyciągnąć wnioski (pamięciowe) o istnieniu w bardzo dalekiej przeszłości zaawansowanej techniki, która burzy całkowicie ułudę ewolucji. Roztrzaskuje w pył twierdzenia o powolnym procesie przeobrażania się człowieka z małpy, stopniowym długotrwałym powstawaniu kultury i cywilizacji ! 

Nasze początki musiały być całkiem inne, co jest wstępem do doświadczania jakiejś "niesamowitości" ! Do budzenia się z narzuconego nam transu, największego zwiedzenia ludzkości jakim jest darwinowski fałsz. Jest to przypominanie sobie o naszej globalnej - Totalnej Pamięci (ang. Total Recall-u). Megalityczna Psychologia Poznawcza, ze względu na silny akcent położony na stawianie hipotez, odnośnie początków ludzkości i ich weryfikowanie (falsyfikowanie) w toku eksperymentu naukowego zakazanej archeologii, a także 'przypominania sobie', w początkowym okresie rozwoju, tuż po potopie, była nazywana "duchowością", "religią" lub "systemem wierzeń" (ew."filozofią"). 


Megalityczna Psychologia Poznawcza nawiązuje do pochodzącego z filozofii pojęcia „poznanie”, odnoszącego się do poznawania przez człowieka otaczającej rzeczywistości, tworzenia wiedzy o zaginionym (przedpotopowym) świecie. W trakcie rozwoju tego typu psychologii pojawiały się (i wciąż się pojawiają) różne sposoby myślenia o możliwości wyjaśniania pradawnego zachowania człowieka, cywilizacji (Atlantydy-Adama) oraz poziomu zaginionej technologii (np. czy ma związek z kontaktowaniem się ludzi z innymi bytami -Czuwającymi Nieba ?). 


Niektóre koncepcje starają się wyjaśniać zaawansowane megalityczne pozostałości jako wyprodukowane za pomocą miedzianych dłut, lub innych "miękkich" młotków, a nawet kamiennych "tłuków". Podejście poznawcze Megalitycznej Psychologii natomiast stara się wyjaśniać zachowanie człowieka będącego w kontakcie z pradawnym "głazem" tym, w jaki sposób postrzegał on swój umysł, co mu się jawiło w umyśle, jakie pojawiały się wówczas i dziś uczucia. Czy coś sobie przypomina(my), jak to interpretuje(my), co na ten temat już wiemy i jakie mamy w związku z tym oczekiwania kreacjonistyczne. Jaki, i czy świat ma cel, w związku z uznaniem Wyższej Formy Intelinencji kosmicznych (aniołów) - Boga Stwórcy YHWH.









Zagadnienie sfery poznania megalitycznego można przedstawić w uproszczeniu w następujący sposób. Przyjmuje się, że człowiek spostrzegając tajemnicze budowle np. za pomocą zmysłu wzroku (zawężając spostrzeganie do jednego cielesnego zmysłu) nie widzi jakiejś „chaotycznej kamiennej papki” wynikającej ze stymulacji oczu falami elektromagnetycznymi o zakresie światła widzialnego, który człowiek może zarejestrować i zakodować, przetrzymując w (także duchowej) pamięci. 

Zamiast tego potrafi wydobyć z takiej (duchowej) stymulacji informacje dotyczące tego co spostrzega, dzięki czemu (hebr. néfesz [נֶפֶשׁ] i gr. psyché [ψυχή]) „widzi” różne przedziwne obiekty w polu widzenia po potopowych zgliszczy, potrafi je odróżnić od siebie, „spostrzega”, że znajdują się w różnej i często określonej regularnej odległości od siebie i od innych konstrukcji (robi się to obecnie za pomocą "Google Earth"). (Zielonkawe zdjęcie pokzauje slady megalitycznego urządzenia szlifiersko-zdzierającego !)



Zauważa takie rzeczy jak "odwierty" różnych kształtów, nie będące typowymi odwiertami, ale pozostałością nieznanej nam technologii. Oczywiście same ślady techniki i artefakty "OOPArts" (ang. out-of-place artifact) to nie wszystko. Przypominanie sobie Globalnej Pamięci (ang. Total Recall) można opisać jako stymulację narządów zmysłu wywołującą aktywność komórek nerwowych, które przekazują impulsy do kolejnych komórek, modyfikując przy tym funkcjonowanie swoich synaps i funkcjonowanie sąsiednich komórek, prowadząc do uruchomienia "Pamięci Duchowej" - NIEMATERIALNEJ, wywołującej uczucie "tajemniczości, uniesienia, niezwykłości, duchowych doznań", itp.

(Zdjęcia: wielkopowierzchniowe modelowanie megalitycznych skał-gór)


Można to opisać również za pomocą odwołania się do abstrakcyjnej sfery poznania i „tworzenia informacji”, czy „wiedzy” o megalitycznym otoczeniu na podstawie doznań z nimi (wokół nich, w nich). Idąc dalej, można stwierdzić, że takie (duchowe) informacje uzyskane ze stymulacji sensorycznej megalitów najwyraźniej są przechowywane w jakiś specjalny sposób, skoro człowiek potrafi jak gdyby rozpoznawać obiekty - przypominać sobie "coś", tak jakby już wcześniej miał okazję się z nimi spotkać.



Informacje te nie tylko pozwalają na odróżnianie i rozpoznawanie postrzeganych obiektów megalitycznych, ale zawierają też szerszą wiedzę duchową, dotyczącą np. tego czy dany obiekt mógł zostać specjalnie użyty i jak, albo czy może nadal stanowić duchowe zagrożenie dla chrześcijan. Z tej perspektywy można powiedzieć, że człowiek unika pewnych obiektów, ponieważ „wie”, że mogą być dla niego zagrożeniem. Istotne jest, że taka przypominana sobie „wiedza”, czy owe „duchowe informacje” dotyczące megalitycznego otoczenia nie są związane z tym, że człowiek potrafi nazywać spostrzegane obiekty za pomocą słów języka naturalnego ani z tym, że może zdawać sobie sprawę z faktu posiadania wiedzy o zagadkowym otoczeniu, albo jakoś specjalnie uświadamiać sobie swoją duchową (megalityczną) wiedzę.

Kwadratowe "odwierty" starożytnych !



Użycie określenia, że człowiek „wie”, iż dany obiekt jest zagrażający, nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że człowiek „uświadamia” sobie taką wiedzę i potrafi ją nazwać, wyrazić słowami. Słowo „wiedza”, posiadające szerokie „językowe” i „świadomościowe” konotacje, może być tutaj mylące. Sfera poznania megalitycznego nie jest „automatycznie” tożsama ze świadomością, pamięcią i językiem, stanowi po prostu efekt funkcjonowania układu nerwowego w kontakcie z tajemniczymi energiami, lub całością (jeszcze jakiegoś) działania konstrukcji. 


W początkowym okresie rozwoju Megalitycznej Psychologii Poznawczej zdarzało się, że wielu megalitomaniaków tworzyło swoje koncepcje jako ogólne, globalne teorie mające wyjaśniać bardzo wiele aspektów pradawnej historii: strasznie starej ewolucji cywilizacyjnej, często za pomocą tylko kilku kluczowych czynników, wyjętych ze świata darwinowskiej ułudy, skupiając się raczej na prostym, (często prostackim) opisowym aspekcie twierdzeń, nie zaś na możliwości ich udowodnienia.



Dziś gdy odkopuje się coraz więcej, gdy internet daje nam ogromną ilość danych zdjęciowych oraz wyników badań geologów, archeologów i fizyków kwantowych (zajmujących się badaniem wieku skał) możemy tworzyć nowe, coraz bardziej realne scenariusze. W efekcie błędnych danych ewolucyjnych koncepcji, teorie post darwinowskie są zupełnie niefalsyfikowalne bądź zbyt ogólne aby można było je udowodnić, co czyni je raczej kwestią wiary, a nie nauki !


Megalityczne ślady urządzeń tnących !!! Obserwowane w każdym zakątku globu, tam gdzie występuję megality !

Jako zwolennicy Megalitycznej Psychologii Poznawczej twierdzimy, na podstawie znalezisk zakazanej archeologii, tajemniczych budowli-urządzeń, przekazów Ducha Świętego, o istnieniu w dalekiej przeszłości bardziej rozwiniętej cywilizacji ludzi. Głosimy również, na podstawie solidnych badań fizyki atomowej, że Ziemia nie ma miliardów lat i powstała w wyniku Boskiej materializacji w czasie krótszym niż 0,00114 CZĘŚCI SEKUNDY!!!


Powszechnie znajdowane dowody globalnego kataklizmu zmuszają nas do twierdzenia, o nauczanym w szkołach darwinizmie, jako niedopuszczalnej z punktu widzenia Megalitycznej Psychologii Poznawczej praktyki psychomanipulacji ! Dzieci i młodzież poddane takiemu procesowi są narażone na poważny uszczerbek zdrowia psychicznego, co prowadzi Naród Polski, od dziesięcioleci, na manowce "Zapomnienia" (ang. "Oblivion-u").


Linki:
Pierwszy i najważniejszy link to: Zapomniany świat starożytnej psychologii



("Ekonomiści jako niebezpieczne postrzegają ograniczenie dostępu osób niewierzących, homoseksualistów itp. do biznesów katolickich. Nie podoba im się teoria wojny sprawiedliwej, teocentryzm „prowadzący do fanatyzmu” i odmienne (kreacjonistyczne a nie darwinowskie) spojrzenie na naturę. To problem dla uzasadnienia upowszechnienia antykoncepcji, sterylizacji, teorii gender, eutanazji itp. Wielki problem dla globalistów stanowią: tradycjonalizm i konserwatyzm, patriarchalizm, sprzeciw wobec kontroli urodzeń i szczepień, obrona istniejącego systemu finansowego, radykalizacja zamkniętych społeczności religijnych w sieci, kreacjonizm, koncepcja winy, grzechu i przebaczenia.") więcej w tym linku:





Teoria ewolucji to wielkie zwiedzenie ludzkości - dr Thomas Kindel



Tajemnicze symbole Biblii - wprowadzenie i Miłość




Żelazna logika naukowca kreacjonisty - dr Thomas Kindell



Thousands - Not Billions




Tajemnice megalitycznych świątyń Ellory




piątek, 8 września 2017

Ingerencje z innego wymiaru, chleb powszedni...


Jeśli państwo zajmują się ufologią, duchowością i starożytną historią megalityczną to możecie napotkać w waszym życiu dziwne zdarzenia. Niejednokrotnie miewałem zagadkowe zdarzenia z komputerami, z danymi, z napisanymi tekstami, one znikały, coś się z nimi działo, zawsze trzeba robić dwie kopie na innych nośnikach, przynajmniej dwie. W związku z tymi tematami występowały w przeszłości (wokoło) naprawdę przedziwne zjawiska, może poświadczyć o czymś podobnym każdy badacz fenomenu ufo, wszyscy którzy na poważnie się tym interesują.

W ostatnim czasie z niewiadomych przyczyn przestała poprawnie działać strona Argonauta.pl, coś się stało takiego, że nie można było publikować, nie wiadomo dokładnie 'co lub kto interweniował'. W tym samym czasie, co należy podkreślić, wysiadły "styki" w obudowie komputera osobistego. Komputer został oddany do serwisu, jest na gwarancji. Ponieważ to tylko elektryczno mechaniczne styki obudowy, więc nie martwiłem się o resztę. Co się może stać z wnętrzem PCeta, skoro naprawa nie dotyczy oprogramowania, dysków twardych, pamięci itp..., po 3 tygodniach odwiedziłem salon jednej z większych polskich komputerowych sieci. 


Po odczytaniu protokołu z naprawy dowiedzieliśmy się, że wymianie uległa obudowa, wraz z panelem przycisków, tak jak miało być. Włączyliśmy maszynę. Okazało się że nie ma systemu, wszystko wskazuje, że dysk twardy został wyczyszczony, nie ma nic. Serwisant nawet nie zainstalował windowsa ! Zero danych ! Wszystkie rozpoczęte tłumaczenia filmów o UFO i tym podobnych przepadły ! Wszystkie teksty w tym temacie odeszły w zaświaty ! Sprzedawcy nie mogli zrozumieć sytuacji. (Rzeczywistość jak Bareja ?)


Co trzeba zrobić, co musi się takiego stać, żeby wymieniając (tylko) obudowę wykasować wszelkie dane, wyczyścić dysk twardy ?! "Zdarzenie" z Argonautą.pl i specjalistyczne czyszczenie pamięci PCeta zdarzyły się w tym samym czasie ! Czy jest to przypadek ? Nie ma czegoś takiego jak przypadek, zwłaszcza w środowisku zainteresowanych UFO, duchowością, religią, aniołami, demonami i Bogiem Jedynym !


Ręce opadają..., czasami pojawia się myśl: wiadomo jak to wytłumaczyć, siły ciemności nie śpią, dlatego należy pamiętać, i to ciągle: jest Stwórca, Jego żywy Syn Chrystus, Duch Święty, Maryja Dziewica, aniołowie, święci Katolickiego Kościoła Kosmicznego i Megalitycznego... no i wy Polacy.


Linki:
Atak na Argonautę - Ogłoszenie
Ludzie Acheiropoietos - nie ludzką ręką uczynieni !
Czy ludzkość zamieni się w UFOnautów ?
Jakaś większa akcja kosmiczno innowymiarowa ?! NWO jest zagrożone ?! Jak pamiętacie "nowy porządek" jest organizowany przez ufonautów ! https://youtu.be/-SGiv7ABz-Q?t=7m25s



Twórca najbardziej oglądanego kanału o UFO w szpitalu, wcześniej odwiedzili go Faceci w Czerni (Man in Black)

Najbardziej oglądany kanał o UFO na YouTube to "SecureTeam10". Jego założycielem i jednocześnie montażystą jest młody obywatel USA. Dnia 08/09/2017 umieścił film, w którym widzimy go w szpitalu. Twórca bardzo popularnych filmów o niewyjaśnionych zjawiskach miał całkiem poważny wypadek, jego standardowym środkiem lokomocji jest motocykl. Po tym zdarzeniu został zoperowany i leży w szpitalu.

I'm in the hospital. 8/9/17

Czy był to tylko i wyłącznie zbieg okoliczności ?! Wcześniej, jakieś kilkanaście dni temu, przed jego domem obserwował, i to przez kilka dni z rzędu MiBy ("Man in Black"), jego miejsce zamieszkania było pod obserwacją, dokonał nagrań podejrzanego pojazdu i umieścił je na swoim kanale. Z badań wynika, że najbardziej narażonymi na wypadki pojazdami są właśnie motory. Nawet jeśli coś wygląda na zwykły przypadek takim wcale być nie musi. Kosmiczne siły które nie chcą rozgłosu mogą posługiwać się różnorodnymi energiami by powodować specjalne zdarzenia. 

Przykładowo znany polski ufolog Jan Pająk sądzi, że ufonauci mogą wywoływać u ludzi określone skurcze mięśni, albo ich brak, powodując w ten sposób różne zajścia i w konsekwencji również i zejścia. Literatura około biblijna dostarcza nam informacji o bytach zdolnych wywoływać u ludzi choroby, co z kolei potwierdzają doniesienia ufologów.

Wspomniany badacz podejrzewa, iż śmierć wielu ufologów, jak choćby Blani Bolnara, czy doktor Karli Turner nie była przypadkiem. Jest wysoce zasadne, by sądzić o wypadku amerykańskiego chłopaka, iż ten nie był zwykłym zdarzeniem, zwłaszcza jeśli wezmiemy pod uwagę wcześniejszą kilkudniową wizytę MiBów. Ostatecznie można wszystko sprowadzić do badań jednego z dyrektorów MUFON-u Joe Jordana, którego własne doświadczenia z tymi bytami zaprowadziły do Biblii, i w końcu do Jezusa, jedynego Zbawiciela ludzkości.

Jeżeli badacz UFO nie wierzy w Jezusa Chrystusa, nie jest chrześcijaninem, ale wyznawcą New Age to jest duża szansa, że skończy tak jak to opisuje nasz wybitny ufolog Jan Pająk, mamy przecież do czynienia z istotami duchowymi, często demonami, lub 'bogami', opisywanymi w Biblii, lekceważenie tych potężnych bytów może się skończyć dla zainteresowanych zle:

[...]Systematyczne mordowanie badaczy którzy traktują UFO jako źródło "darmowej" wiedzy
Motto: "Jeśli rzeczowo badasz UFO wówczas NIE licz na dożycie późnej strości i na naturalną śmierć we własnym łóżku. Umrzesz młodo i tragicznie w tajemniczych okolicznościach i to bez względu na to czy wierzysz że UFO są złe czy też dobre." 


Nie trzeba być geniuszem aby odnotować, że kiedykolwiek na Ziemi pojawi się jakiś rzeczowy badacz, który usiłuje dokopać się prawdy na temat UFO za pomocą jedynie badań samych owych UFO, badacz ten szybko zostaje zamordowany w jakiś dobrze zakamuflowany sposób. Tak właśnie 9 stycznia 1996 roku zamordowana została Dr Karla Turner (poprzez zaindukowanie w niej śmiertelnego raka). Dała się ona poznać na świecie jako naukowiec który był w pełni świadom sztańskich intencji UFOnautów i demaskował te intencje przy każdej okazji. Jej skryte zamordowanie przez UFOnautów nie może więc nikogo dziwić. Jednak zdziwienie może budzić śmierć innego badacza UFO. W dniu 27 września 2004 roku zamordowany bowiem też został przez UFOnautów profesor John Edward Mack, M.D. (October 4, 1929 - Sep 27, 2004), professor psychiatry na Harvardzie (USA) i laureat nagrody Pulitzera (UFOnauci spowodowali najechanie na niego srebrnym Peugeot'em 306, którego podobno prowadził łatwy do telepatycznego zamanipulowania, bo pijany kierowca). Professor Mack wierzył bowiem w "boskość" i "dobroć" UFOnautów i pokreślał ją w swoich książkach. Długi wykaz badaczy UFO zamordowanych przez UFO, opisany został w podrozdziale W4 z tomu 18 monografii [1/5]. Jeszcze dłuższy wykaz badaczy UFO systematycznie wymordowanych przez UFOnautów, w 2007 roku ciągle był dostępny do wglądu zainteresowanych na angielskojęzycznej stronie internetowejrense.com/general64/liquid.htm

Mnie osobiście najbardziej jednak zbulwersowała śmierć jednego racjonalnego badacza UFO z Polski (i to aż dla kilku powodów). Była nią śmierć znanego mi osobiście Zbigniewa Blani-Bolnar z Łodzi. W czasach kiedy mieszkałem jeszcze w Polsce, całymi godzinami dyskutowałem ze Zbigniewem sprawy UFO. W owym czasie Zbigniew miał bardzo dobrą opinię o UFOnautach (wówczas ja zresztą też). Oboje wtedy wierzyliśmy że UFOnauci są "dobrzy", że przybywają na Ziemię aby nam pomagać, oraz że po cichu czyszczą naszą atmosferę z brudów i promieniowania które nasza cywilizacja produkuje. (Taką wszakże opinię rozsiewała wówczas po Ziemi kłamliwa propaganda samych UFOnautów.) Ta dobra opinia o UFOnautach wcale jednak nie zapobiegła tragicznej śmierci Zbigniewa i to w dosyć tajemniczych okolicznościach - podobnie jak to ma miejsce ze wszystkimi innymi racjonalnymi badaczami UFO. Nie sprawdziłem wówczas kiedy się urodził, ale w czasach kiedy go znałem byliśmy w przybliżeniu tego samego wieku. Natomiast w 2007 roku strony internetowe, np. cezary_kwiatk.republika.pl/blania.htm informowały , że Św. pamięci Zbigniew Blania-Bolnar zmarł na atak-zawał serca w dniu 1 październia 2003 roku. Czy został skrycie zamordowany przez UFOnautów? Tego nigdy zapewne się nie dowiemy z całą pewnością. Jednak znając szatański zwyczaj UFOnautów aby mordować wszystkich racjonalnych badaczy UFO i to bez względu na to czy wierzą w "dobroć UFOnautów" czy też nie, można spekulować z dużym prawdopodobieństwem że prawdopodobnie TAK - znaczy że jak zwykle UFOnauci mu cichcem i skrycie dopomogli przenieść się na tamten świat za pomocą ichnich zaawansowanych technik mordowania opisanych m.in. na totaliztycznej stronie bandits_pl.htm.

Jak się okazuje, badania UFO są najniebezpieczniejszym zajęciem na Ziemi. Jeśli wiec i TY czytelniku interesujesz się UFO (co zapewne jest prawdą - wszakże czytasz niniejszy tekst), wówczas przygotuj się duchowo, że nie dożyjesz starości ani nie umrzesz naturalnie we własnym łóżku. Tak wiec samo jak ja, każdego wieczora kiedy kładziesz się spać do łóżka powinieneś się liczyć że następnego dnia możesz już nie wstać. Każdego też wieczora podziękuj Bogu że dał ci przeżyć jeszcze jeden dzień, a także rozważ w swoim sumieniu czy naprawdę przeżyłeś go tak jakby to był już Twój ostatni dzień życia! Policz też ile już razy prawdopodobnie organizowany był skryty zamach na Twoje życie (w moim przypadku mogę się doliczyć około 30 takich skrytych zamachów w czasokresie 60 lat mojego życia). Wszakże pozwoli Ci to wyliczyć statystycznie co jaki czas UFOnauci usiłują wyprawić Cię na tamten świat, a tym samym przewidywać kiedy najprawdopodobniej będzie miał miejsce następny z takich zamachów (który może już okazać się udany dla UFOnautów).[..] cytat z http://popotopie.blogspot.com/2015/06/implant-pamieciowy-coraz-bardziej.html




Sensacyjna i prawdziwa historia Polski - doktor Krajski



Sensacyjna i prawdziwa historia Polski część II - doktor Krajski
https://www.youtube.com/watch?v=m4-Ce-CULt0




czwartek, 31 sierpnia 2017

Zaginiona rasa negro frankensztajnów


Wielu badaczy i archeologów zakazanej historii zastanawia się jakie zdarzenia cywilizacyjne miały miejsce przed potopem ? Był to przecież czas przedziwny, gdzie warunki atmosferyczne były dosłownie szklarniowe, zwiększona ilość tlenu i innych wzmocnionych czynników powodować miały niespotykane możliwości u istot żywych. 



Z pozostałości megalitycznych zgliszczy możemy wysnuć różne hipotezy. Część sądzi, że trwała wtedy przed kataklizmem, w jakimś momencie, oprócz walki technologii Viman, bitwa cywilizacji. Zakłada się, iż w jej wyniku, w pewnym stadium prehistorii, władzę przejęła rasa negroidalna




Wszyscy jesteśmy ludzmi i wszystkie rasy są w pełni uprawnione do człowieczeństwa i zamieszkiwania na tej planecie, ale zacznijmy od informacji najważniejszej, mianowicie wszystkie, albo prawie wszystkie megalityczne głowy negroidalnych tzw. "Olmeków", były zasypane warstwą naniesionej ziemi, co wiele nam mówi !



Jak państwo widzą na załączonych obrazkach ustalenie czy w przedpotopowej "Ameryce" rządzili w 100 % negroidalni, czy może odmiana negro-indiańska nie jest zbyt łatwe. Odkopane tajemnicze posągi-głowy mogą wskazywać na przekształcanie się przedpotopowych zaawansowanych ludzkich ras w coraz bardziej (upadłych) murzynów (dewolucja). Niektóre ze znalezisk przypominają wręcz "czarnych frankensztajnów".


Nie można wykluczyć, że efekt wyglądu coraz bardziej demonicznego negroidów był skutkiem działania "rytualnej prostytucji", czyli zmian dokonywanych przez nieznane nam ‘istoty kosmiczne-demoniczne’. „Rytualna prostytucja” to w wielkim skrócie łączenie się ludzi z istotami z innego wymiaru. Jest to stosowanie wszelkiego rodzaju magii i praktyk okultystycznych, powiązanych z kopulacją, tak by uzyskać specyficznego rodzaju "stosunek-łączność" z "bytami zamieszkującymi inne plany". Jest bardzo znana w środowisku biblistów i archeologów. Jej różne formy występowały na całym pradawnych globie, co potwierdzają liczne znaleziska wydłużonych czaszek.



Nie mamy zamiaru oceniać tego pod kontem etyki, czy moralności określonej rasy, jednak przez Boga YHWH "sakralna prostytucja" była surowo zakazana. Wydaje się, właściwie to wielu biblistów ma pewność, że to właśnie dzięki niej powstali po potopowi giganci (hybrydy): „mocarze” hebr. gibborim, „sławni ludzie” hebr. anszej ha-szem, lub "Refaim".


Pewne przesłanki mogą sugerować, a w niektórych głowach się już to mocno utarło, że czarnoskórzy są najbardziej uzdolnieni w czarach związanych z „łącznością” poprzez seks, z samym seksem. Zresztą dzisiejsze ataki na rasę białą są przez społecznych inżynierów (zwłaszcza ze stajni „filantropa”) tłumaczone tym, że biali zatracili zdolność rozmnażania się i dlatego zasługują na wymarcie. Są też i tacy, jak znany żydowski reżyser i milioner Michael More, głoszący o białych w USA, iż ci powinni stać się mniejszością, oczywiście dla dobra innych odmian (więcej w linkach). Hitler natchniony przez nieznane istoty chciał dominacji rasy białej, natomiast dzisiejsi "nowi hitlerowcy" chcą dominacji negroidów. Obserwujemy tu dwie formy tej samej choroby umysłowej, połączonej z okultyzmem, albo wynikłej z okultyzmu !



Jeżeli przed potopem doszło do ataku „czarnych frankensztajnów” na rasę białą, w wyniku czego ją zniewolili, a przecież widać jakieś ślady „walki” na głowach głazów „Olmeków”, ich celowego niszczenia, może to świadczyć, że byli znienawidzeni jako tyrani, to potopie rasa biała odzyskała do pewnego stopnia władzę. Jeżeli była w przedpotopowej „Ameryce”, na tamtych terenach gnębiona, przez tzw. "Olmeków", albo jak to widać w tzw. "starożytnym Egipcie", gdzie negroidzi przekuli głowę Sfinksa na swoją murzyńską facjatę, to po tym etapie upadku zaginionej wysokiej cywilizacji, rasa biała się wybiła i zaczęła przejmować inicjatywę.





To przecież biali rozwinęli całą kulturę, zwłaszcza jej najwznioślejszą odmianę grecką oraz potem cudowną prawdziwą chrześcijańską cywilizację (anielską). Wydaje się, że dzisiejsza cywilizacyjna scena jest wstrząsana przez ataki nowych „olmeckich fanów”, nakłaniana do eksterminacji białych. Ktoś chce, jak to widać na przykładzie USA, przywrócenia ponownej władzy negroidów, czemu służy ruch „Black Lives Matter” i inne 'antify'. 

Niestety obserwujemy jeszcze dodatkowy proces erozji (podkopywania i dezawuowania) wysokiej kultury cywilizacji białych, a mianowicie przechodzenie od chrześcijańskiej cywilizacji człowieczej do skrajnego stechnicyzowania i powstania coraz bardziej upadłej techno-cywilizacji rasy żółtej (Japonia i Chiny), z której jak wiemy korzystają rewolucyjne ośrodki transhumanizmu, chcące wymieszania wszelkiej ludzkiej informacji ze zwierzęcą.

Możemy tylko gdybać jak potoczą się koleje ludzkości w dalszej przyszłości, czy zostaniemy zasymilowani do przyszłego globalnego nowego "negroidalno-żółtego-borga". Wiele wskazuje, że przygotowywany jest plan stworzenia bezdusznego zlepku multikulti oraz transhumanistycznego szaleństwa. Biblia przepowiada, że zanim nastąpi najgorsze, wszyscy wyznawcy Jezusa zostaną uratowani - pochwyceni do innego wymiaru, przeniesieni do innej rzeczywistości, a wcześniej w ułamku sekundy przemienieni w istoty niebiańskie (ang. "rapture").

W tym temacie szczególnie polecamy tekst pt.: "Wszyscy mają być multi kulti – neanderthalensis ?"


Linki:
Amnezja trwa i cały czas jest nam narzucana !
Wyginięcie mamutów i zagadkowe artefakty starożytnej cywilizacji

https://www.infowars.com/putin-adviser-warns-of-global-government-anti-christ-system/
https://www.infowars.com/hysteria-leftists-triggered-by-aclu-tweeting-photo-of-a-white-baby/
https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/10/10/zydowski-plan-zniszczenia-bialej-rasy-glownie-slowian/

https://www.salon24.pl/u/izaluka/672675,biala-rasa-do-likwidacji-twierdza-cytowani-prominentni-zydzi
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/petycja-uznajaca-georgea-sorosa-za-terroryste-zyskala-ogromne-poparcie-w-usa


Dnia 03/09/2017 na Jasnej Górze odbywają się (piszę w czasie rzeczywistym, bo właśnie trwają) dożynki, dziękczynienie za rolnicze zbiory. Msza jest prowadzona przez polskie episkopalne kierownictwo. Wszystko odbywa się zgodnie z planem. Na początku świętej celebracji pojawił się święty przedstawiciel "czarnych ludzi", murzyński ksiądz albo zakonnik. Zdjęcia poniżej.



Może nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie czas w jakim się znajdujemy. Polska jest na celowniku zorganizowanych struktur zła, jest atakowana głównie za to że nie niszczy własnej kultury, własnego dorobku chrześcijaństwa (własnej cywilizacji), a tu nagle ktoś pokazuje całej Polsce, że u nas też jest multi-kulti, że u nas też są murzyni ! Może ktoś sobie pomyślał, że skoro idzie taki atak to warto pokazać murzyna (chrześcijanina) ? Może... albo ktoś się przestraszył ? Pokarzmy murzyna, to bedziemy bezpieczniejsi... ?

Jest jeszcze inna możliwość, ktoś pomyślał: zaprezentujmy murzyna, podążajmy z duchem czasu i "nowoczesnością", przecież "ciemny gród Słowian" musi wreszcie się przyzwyczajać, nadchodzi rewolucja multi-kulti, nadciąga przepowiedziana wojna, gdzie mniejszości etniczne będą walczyć z ludnością oryginalną !? Może tak było, któż to wie ? Czyżby ktoś monitorował wpisy na blogu popotopie.com i się zamartwiał ich antyrewolucyjnym zacięciem ? Może... Ilu państwo widzieli murzynów w otoczeniu papieża polaka i kardynała Wyszyńskiego ? "Zróbmy coś dla postępu, chociaż tak delikatnie..." Świat zachodniego post chrześcijaństwa jest przekształcany w zlepek multirasowych grup poddanych wcześniej działaniu nowego MK-Ultra !


Strasznie dużo dzieci, kobiet i rodzin....?






Sensacyjna i prawdziwa historia Polski - doktor Krajski


















W najnowszej audycji Steva Quayle i Toma Horna z dnia 01/09/2017 jest mowa o Sakralnej Prostytucji, proszę posłuchać zwłaszcza od 2godzi i 40min...